Zielona szkoła w Dębogórze

Dnia 09.05.2024r. klasa szósta wraz z wychowawcą wybrała się na wycieczkę do Dworu w Dębogórze. W czwartek, po lekcjach, wszyscy zebrali się przed szkołą, aby wyruszyć na biwak. Gdy dotarliśmy, od razu wszystkim bardzo się spodobało. Dwór był duży i zrobił na wszystkich dobre wrażenie. Po obejrzeniu pokoi zostaliśmy zaproszeni na obiad, który był przepyszny. Na pierwsze danie zaserwowano nam rosół, a na drugie ziemniaczki, kotlet schabowy i buraczki. Po najedzeniu się wszyscy mieli czas wolny na rozpakowanie się i odpoczynek po jedzeniu.

O godzinie 16.00 wyruszyliśmy w podróż zapoznawczą z miejscem pobytu. Odwiedziliśmy Muzeum Szalonego Dziadka, w którym było masę ciekawych wojskowych jak i historycznych eksponatów. Pani Maria, bo tak miała na imię właścicielka dworu, pokazała nam swoje zwierzęta, do których zaliczały się krowy, psy i jedna klacz. Po zwiedzeniu wszystkiego, mieliśmy okazję przejechać się pojazdem militarnym. Następnie poszliśmy na podwieczorek. Zjedliśmy pyszny deser i wybraliśmy się na boisko, aby pograć w siatkówkę, badmintona i piłkę nożną. Po zabawie na świeżym powietrzu wróciliśmy na kolację. Po najedzeniu się wszyscy wrócili do pokoi, aby przygotować się do snu.

Następnego dnia obudziliśmy się o godzinie ósmej, aby rozpocząć dzień pożywnym śniadaniem. Po zjedzeniu wybraliśmy się na podchody do okolicznych lasów. Było cudownie! Podzieliliśmy się na dwie grupy i rozpoczęliśmy zabawę. Pierwsza grupa podłożyła wskazówki i zagadki, a następnie się schowali, tak aby druga drużyna po jakimś czasie mogła ruszyć do zabawy po lesie. Po odgadnięciu wszystkich zagadek pozostało tylko jedno zadanie: znaleźć resztę. Co nie było trudne, ponieważ schowali się na wzgórzu. Wróciliśmy do dworu na obiad. Gdy wszyscy się najedli, poszliśmy na zajęcia z wędkowania prowadzone przez męża Pani Marii, który nauczył nas jak zakładać żyłkę na wędkę, haczyk itp. Po zajęciach zjedliśmy podwieczorek i ruszyliśmy na wędkowanie. Wszyscy bardzo dobrze się bawili. Po łowieniu ryb wróciliśmy na kolację, aby później spotkać się w jednym z pokoi i uczcić ten wyjazd wspólną zabawą. Na początku wszyscy nawzajem robili sobie makijaże, aby następnie na spokojnie usiąść sobie z przekąskami, porozmawiać i śmiać się ze wspomnień z tego dnia.

Wszyscy obudzili się wypoczęci i gotowi na następny dzień. Niestety dzień powrotu do domu. Po porannej rutynie poszliśmy na śniadanie. Najedzeni i gotowi na nowe przygody ruszyliśmy nad staw, by znowu łowić ryby, bo tak nam się to spodobało, że chcieliśmy to powtórzyć. Następnie poszliśmy na ognisko. Tam piekliśmy kiełbaski, a po zjedzeniu chcieliśmy aktywnie spędzić czas, więc graliśmy w piłkę nożną. Zmęczeni grą ruszyliśmy z powrotem do dworu na obiad. Następnie wróciliśmy do swoich pokoi po walizki. Czekaliśmy na busa i wspominaliśmy śmieszne momenty z tego wyjazdu. Ruszyliśmy w drogę powrotną.

Razem z klasą uważamy to za najlepszą wycieczkę w życiu. Jeszcze nigdy tak dobrze się nie bawiliśmy razem jako klasa. Było cudownie, ciekawie, widoki były przyjemne dla oczu, a powietrze i cała aura, jaka tam panuje jest odpoczynkiem dla umysłu. Trochę było nam szkoda, że ten wyjazd był tak krótki, a poprzez czas spędzony bardzo aktywnie zleciało to jeszcze szybciej.W imieniu całej klasy dziękujemy naszemu wychowawcy Panu Maciejowi za zorganizowanie tej wspaniałej wycieczki oraz rodzicom Franka za przywiezienie na miejsce i powrót do domu.

                                                                                                                          Aleksandra Górzna

© Szkoła Podstawowa im. Polonii Amerykańskiej w Gulczu

Aplikację dostarcza: WCAG.info | EFRLiP | Oświadczenie